“Nie czytaj po ciemku, bo popsujesz sobie wzrok” – upominali wszyscy rodzice, których dzieci wczytywały się w lekturę przy zbyt słabym oświetleniu. I choć jest to jak najbardziej zgodne z prawdą stwierdzenie, okazuje się, że nie tylko za słaba żarówka ma negatywny wpływ na zdrowie naszych oczu.

Komfort widzenia jest zależny również od wielu czynników, np. mocy i barwy światła, dlatego aranżując wnętrze, powinniśmy mieć na uwadze to, jakie oświetlenie wybieramy.

Wpływ oświetlenia na oczy

źródło zdjęcia: pixabay.com

Nie bez powodu oko jest ewolucyjnym cudem. To właśnie w nim znajduje się ogromna ilość informacji dotyczących stanu zdrowia całego naszego organizmu. Wysoka rozdzielczość z jaką widzimy, pozwala nam dostrzegać nawet najmniejsze elementy, tj. pyłek kurzu oraz jest głównym analizatorem rzeczywistości, w jakiej żyjemy. Dzięki temu możemy błyskawicznie przetwarzać informacje oraz odpowiednio reagować, gdy np. dostrzegamy niebezpieczeństwo. Jednak w przeciwieństwie do zwierząt, np. kotów, które doskonale widzą w ciemności, nasze oczy – aby prawidłowo funkcjonować – potrzebują dostępu do odpowiedniego światła.

WażneNajzdrowsze oświetlenie, które zapewnia naszym oczom odpowiedni komfort widzenia to światło dzienne, dlatego przy wyborze żarówek należy szukać takich, które swoją mocą, barwą i temperaturą są zbliżone do naturalnego wzorca.

Zbyt słabe lub nadmiernie jaskrawe oświetlenie może być przyczyną wielu problemów, np. zespołu suchego oka lub szybkiego męczenia się oczu, co objawia się dyskomfortem, a nawet ostrym bólem.

Oświetlenie zdrowe dla oczu

Skoro naturalne światło jest najzdrowsze dla naszych oczu, warto wybierać żarówki, których parametry są najbardziej zbliżone do światła dziennego. Jednak to, jak dobrać odpowiednią barwę oraz gdzie zamontować mocniejszą żarówkę, a gdzie słabszą, jest zależne od wielu czynników. Aby uniknąć problemów ze wzrokiem, warto zapoznać się z podstawowymi parametrami, które są podane na opakowaniach.

  • Moc – w przypadku energooszczędnych żarówek jest ona wyrażana w lumenach (na opakowaniach widnieje skrót: lm). Im wyższa wartość, tym mocniejszy strumień świetlny. Dla przykładu, lampa o mocy 700-810 lumenów odpowiada żarówce 60 Wat. To, gdzie zainstalujemy oświetlenie o wartości 100 lub 400 lm, jest zależne od wielu czynników, tj. kolorystyka, wielkość i wysokość pomieszczenia oraz jego przeznaczenie. W miejscu pracy wzrokowej należy zastosować mocniejszy strumień świetlny, np. 400 lm, natomiast w przedpokoju, gdzie znajdują się kurtki i buty, wystarczająca będzie żarówka 100 lm. W kuchni, z uwagi na wykonywane w niej czynności, również polecane jest zamontowanie lepszego oświetlenia, które pozwoli nam uniknąć np. skaleczenia.
  • Kąt świecenia – jeśli przyjrzymy się swojej żarówce, możemy zauważyć, że nie oświetla ona całego pomieszczenia równomiernie. Im szerszy kąt świecenia, tym światło jest bardziej rozproszone, co również ma znaczenie dla naszych oczu i komfortu widzenia. Aby odpowiednio rozświetlić duży pokój, np. salon, warto zdecydować się na żyrandol z kilkoma punktami świetlnymi i ewentualnie uzupełnić całość o dodatkowe lampki, które również mają walory dekoracyjne.
  • Barwa światła, czyli temperatura – teoretycznie najlepsze oświetlenie to takie, które emituje światło o barwie około 4000 Kelwinów (K), ponieważ jest najbardziej zbliżone do naturalnego, czyli dziennego. Pozwala uniknąć podrażnienia oczu np. podczas czytania oraz pozytywnie wpływa na funkcjonowanie zmysłu wzroku. Jednak to, gdzie zastosujemy takie oświetlenie, powinno być dokładnie przemyślane i dostosowane do czynności, jakie wykonujemy w danym pomieszczeniu.

źródło zdjęcia: unsplash.com

Światło, które ma szkodliwy wpływ na zmysł wzroku

Nie tylko nasze indywidualne preferencje decydują o tym, że sztuczne światło może być dla nas nieodpowiednie. Źle dobrana moc żarówki, nawet jeśli nie przyczynia się do nagłego bólu głowy lub łzawienia, również może mieć negatywny wpływ na nasze oczy i np. prowadzić do pogorszenia się ostrości widzenia.

WażneDo najbardziej niebezpiecznych sytuacji zaliczamy oświetlenie skrajne, czyli zbyt jaskrawe lub za słabe.

Przy słabym oświetleniu nasze oczy muszą ciężko pracować, co popularnie nazywane jest efektem “wytężania wzroku”. O ile chwilowe skupienie się np. na zagadce wizualnej nie jest szkodliwe, o tyle długie i nieprzerwane czytanie lub pracowanie w niedostatecznie jasnym pomieszczeniu może powodować nadmierne zmęczenie oczu i w konsekwencji doprowadzić do ich uszkodzenia. Podobnie jest w sytuacji, gdzie w całym domu zamontowane są jasne i zimne żarówki, co mocno zaburza prawidłowe funkcjonowanie.

Reakcja oczu na oświetlenie

Nasze oczy często same podpowiadają nam, jakiego oświetlenia należy unikać, aby czuć się komfortowo. Jeśli po zainstalowaniu nowej żarówki odczuwamy dyskomfort, należy ją wymienić na łagodniejszą. Zwróćmy uwagę, że każdy z nas posiada inną wrażliwość na światło sztuczne, dlatego nie zawsze takie same wartości będą dla wszystkich odpowiednie.

Dowiedz się więcejObjawami, jakie powinny nas skłonić do instalacji łagodniejszego lub cieplejszego oświetlenia, są m.in.:
  • bóle głowy;
  • łzawienie;
  • poczucie skołowania;
  • ból pod powiekami;
  • wrażenie “piasku” w oczach;
  • zaczerwienienie.

Uważać należy również na tzw. efekt stroboskopowy, czyli niewidoczne migotanie, które może wystąpić w przypadku zakupu złej jakości żarówki lub wadliwej instalacji. Jeśli czujemy, że oświetlenie negatywnie wpływa na naszą koncentrację i powoduje rozdrażnienie oraz ból głowy, wówczas jak najszybciej należy wymienić źródło światła albo zastosować odpowiednie stabilizatory i sprawdzić, czy objawy ustępują.

Oprócz dostosowania oświetlenia do funkcji danego pomieszczenia, ogromne znaczenie dla naszego zdrowia ma sen i absolutna ciemność. Jeśli przez okno wpada światło księżyca lub lampy ulicznej, wówczas warto zdecydować się na grube zasłony. Wypoczęte oczy nie tylko gwarantują nam odpowiedni poziom koncentracji w ciągu całego dnia, ale są również mniej podatne na choroby, tj. zespół suchego oka.

 

Autorką wpisu gościnnego jest Ola – miłośniczka aranżacji wnętrz i redaktorka bloga Fixly.